czwartek, 20 czerwca 2013

Luźny czwartek.

Słońce strasznie grzało, można było się ugotować. W kalsie było 16 osób.
Anglieski przeminął bardzo szybko, matma, mimo wielu zastrzeżeń, nie była zła, mieliśmy pacować w ćwiczeniach, jedni (ci przy biórku Pani) pracowali solennie, jednak osoby siedzące z tyłu grały w długopis.
Podczas informatyki to samo, jedni byli przy komputerach, wąska ilość osób grała w butelkę. Kolejny angielski, minął na spokojnie, znów długopis. podczas polaka było rysowanie i wycinanie paczuszek na prezenty dla szóstoklasistów. Było też dużo pożegnalnych przytulasów, bo Jula z Paulą jada na obóz.
Podczas zajęć teatralnych była gra w kalambury. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz