środa, 19 czerwca 2013

Gra w butlekę/długopis i inne zabawy dla zabicie czasu.

Dzisiaj jakoś często graliśmy w gry typu butelka. Na przerwach butelką, an lekcjach długopisem (własność Karoli). Niektórzy nie wywiązywali się z zadań i odpadali, inni majsterkowali tak, aby wykonać zadanie, ale jak najbardziej obejść główny temat wyzwania np. Sławek miał obejść boisko do siatkówki razem z Gruglu. Tak to zrobili, że śli w obrębie kilku metrów od siebie, Natalia, która owe zadanie im dała, mówiła, ze miało być za rękę, jednak tego nie dopowiedziała i tak oto Sławek uniknął najgorszego w całym wyzwaniu.
Podczas lekcji wychowania fizycznego graliśmy w piłkę nożną, siatkówkę, a niektóry w butelkę (własność Natalii).
Butelka - (zapewne) szybko się znudzi, w takiej ilości.
Piłka nożna - przegrana drużyna musiała dwa razy obiec duże boisko. Był remis (1-1), więc strzelano karne. Drużyna Zieliny przegrała, on nie musiał biec, ponieważ dobrze bronił (Strzelali: Kujawa, Bażant, Bartek i trafił tylko Bażant, przeciwnicy: strzelali Artur, Paulina i Zielina, nikt nie trafił).
Siatkówka - Maks był sędzią, Dzikie Reksie wygrały pierwszego seta, a potem jakoś gra się dłużyła i niektórzy poodchodzili i grali w butelkę, gra zrobiła się ot taka, dla przyjemności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz